piątek, 28 września 2012

Pełnoziarnisty placek z czym chcesz à la pizza


"Coś bym zjadła..coś dobrego"...zawsze w takich momentach na myśl mi przychodziła pizza...ale, ale...przecież coś wykombinuję sama, przecież wystarczy tylko chwilę pomyśleć i stworzyć... np...pełnoziarnisty placek z takimi dodatkami jakie albo mam w lodówce, albo z jakimi mi się wymarzy! 

NA CAŁY PLACEK POTRZEBOWAŁAM:
1szklanka maki pełnoziarnistej
2 łyżki mąki pszennej białej ( do podsypania itp )
2 ząbki czosnku
mała czerwona cebulka
1 pieczarka
1 plasterek salami
kilka plasterków pomidora
plasterek sera
2 łyżki ketchupu
1/3 szklanki ciepłej wody
3 łyżki jogurtu greckiego


Zagniatamy ciasto z maki i wody, podsypujemy białą mąką i wałkujemy na cienki placek, w moim przypadku, ponieważ nie mam blachy do pizzy, użyłam spodu od tortownicy o średnicy 24cm. Kładziemy nasz placek, na niego wykładamy i rozprowadzamy ketchup ze startym ząbkiem czosnku, na to reszta składników i do piecyka na jakieś 20 minut, żeby się fajnie przypiekł. Z drugiego żabka czosnku robimy soś z 3 łyżkami jogurtu greckiego i małą ilością suszonego koperku.


Można dodać co się tylko chce, zajęło mi to 30 minut, jest to porcja "na raz" hehe ale warto zrobić kilka z różnymi składnikami i się powymieniać smakami  hihi...


Zapiekanka ziemniaczana z kapustą i szynką.



Kolejny przepis pochodzący z książki " Nowa Dieta Modułowa". Tak to już jest, że większość przepisów z książek o dietach nie jest podobnych nawet w 1% do zdjęć katalogowych z owych książek, tak jest też i w tym przypadku... W głowie miałam brak pomysłu na szybki obiad, a z drugiej strony- w lodówce były wszystkie potrzebne składniki- zrobiłam tą zapiekankę oczekując nie wiadomo czego, efekt...raczej dziwny, choć interesujący... 


NA OK 10 PORCJI ZAPIEKANKI:
0,5 kg posiekanej drobno kapusty
0,5 kg ziemniaków
300g chudej szynki
4 łyżki chudego serka śmietankowego
2 białka
przyprawy (polecam DUŻO przypraw )

Ziemniaki gotujemy i ugniatamy, wcześniej podgotowaną kapustę dodajemy do ziemniaczanego  purée  i dodajemy serek. Mieszamy wszystko dokładnie, co nam chwilę zajmie, bo niktki kapusty skutecznie utrudniają przeprowadzenie tego procesu...ehhh. Szynkę kroimy w cienkie paseczki i dodajemy do masy, doprawiamy dość porządnie sola i pieprzem. Ubijamy na sztywno białka i powoli dodajemy do masy. Całość przekładamy do formy do zapiekania i pieczemy pok 30 minut w 200 stopniach.


Całość jest dość zwarta, ja dodatkowo dorzuciłam 2 łyżki kukurydzy, żeby to jakoś ożywić, podpowiem tylko, ze szynkę lepiej chyba wcześniej nieco podsmażyć, kapustę również...zapiekanka będzie miała wtedy bogatszy smak, również z przyprawami należałoby zaszaleć, trochę papryki lub innych ulubionych przypraw nie przysporzy Wam dodatkowych kg a wzbogaci i urozmaici tą potrawę. Na pewno do niej wrócę, ale w swojej lepszej wersji-tak sądzę. I oczywiście się nim również podzielę...


 SMACZNEGO KOMBINOWANIA!

czwartek, 27 września 2012

Orkiszowe ciasteczka z dynią, słonecznikiem i żurawiną...

Po udanym wcześniejszym doświadczeniu z pieczeniem ciastek z mąki z orkiszu uznałam, że czas na jakiś własny przepis. Za przypomnieniem starej znajomej o ciastkach, które robiłam jak byłyśmy...ekhm...nastolatkami powiedzmy hehe wyszedł nowy przepis na puszyste i mięciutkie ciasta z odrobina zdrowia.


NA OK 45 SZTUK CIASTEK:
100 g miękkiego masła
50 g fruktozy
2 jajka
1 szklanka mleka
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody
2 szklanki maki pełnoziarnistej
1 szklanka maki orkiszowej
1 szklanka bakalii ( dynia, słonecznik, żurawina )

Masło ucieramy z jakami i fruktozą, dodajemy mleko i miksujemy, następnie wsypujemy wszystkie suche składniki i porządnie traktujemy mikserem, który może nie dać rady, bo ciasto jest bardzo geste i gliniaste. Na koniec dodajemy nasze bakalie i wszystko mieszamy łyżką. Nakładamy ciasteczka w formie kulki wielkości orzecha włoskiego i spłaszczamy. Pieczemy do momentu uzyskania ładnego brązowego koloru.


Ciasteczka nieco urosną dzięki dwóm spulchniaczom, są mięciutkie. Podejrzewam, że z czasem stygnięcia staną się kruchsze... Czy te rubinowe drobiny nie są cudowne?



środa, 26 września 2012

Po mojemu- KROKIETY...

Zawsze lubiłam krokiety, ale z czasem ten cały środek zaczął mi przeszkadzać, każde jakie jadłam smakowały jak tłusty naleśnik z brązową papka w środku ble ohyda!  W dodatku ociekały tłuszczem... Ale te są po mojemu- z naleśników z pełnoziarnistą mąką, pieczone bez tłuszczu i w panierce z płatków kukurydzianych...



NA 12 NALEŚNIKÓW:
4 jajka +1 jajko
0,5 l mleka 
mąka pełnoziarnista
1 pierś z kurczaka
8 średnich pieczarek
2 łyżki kukurydzy
50ml śmietany
pietruszka
koperek
przyprawy
szklanka płatków kukurydzianych
1 łyżka oleju

Jajka z mlekiem roztrzepujemy i doprawiamy, dodajemy tyle mąki żeby powstało ciasto o konsystencji gęstej, ale nie za gęstej śmietany, naleśniki pieczemy na SUCHEJ! patelni.


Pierś kroimy w niewielkie plastry i smażymy z pieczarkami, również pokrojonymi w plasterki. Pod koniec kiedy kurczak jest gotowy wlewamy śmietankę i wrzucamy kukurydzę, całość nadal podgrzewamy redukując sos. Kiedy mamy już wszystko gotowe nakładamy nieco farszy na koniec naleśniki i bardzo ciasno zwijamy, przekrawamy naleśnik na pół, obtaczamy w jajku i obtaczamy w zmiażdżonych brutalnie płatkach kukurydzianych- podsmażamy na łyżce oleju. Podajemy na gorąco z jogurtem naturalnym ( na zimno też są ok ).



Sałatka z Tortellini

Z okazji wizyty u przyjaciółki postanowiłam zrobić jakąś sałatkę, makaronu nie jadam zbyt dużo teraz podczas diety, a zwłaszcza z pszennej mąki, ale postanowiłam wypróbować przepis na sałatkę z tortellini nadziewanymi serem... Szczerze mówiąc mi do gustu nie przypadła ale i moja mama i Madzia były zachwycone, dlatego postanowiłam przepis dodać, a nóż ktoś wykorzysta... może dlatego mi nie smakowała, bo nie lubię białego makaronu, następnym razem tortellinki ulepię sama o! Hehehe...


NA OK 8 PORCJI:
paczka makaronu tortellini 
( z Biedronki-jak zwykle )
1 zielony ogórek
1 czerwona papryka
1/3 puszki kukurydzy
4 plastry żółtego sera

SOS:
1 łyżka jogurtu greckiego
3 łyżki majonezu light
1 łyżka ketchupu
przyprawy

Filozofia polega na pokrojeniu składników w równe kostki ( wiem- mogłyby być nierówne, ale chęć pokrojenia wszystkiego w jednakowe malutkie kawałeczki przerosła moje lenistwo tym razem heheh ) i dodania ugotowanych tortellini i sosu. 


wtorek, 25 września 2012

Barszcz Po Ukraińsku- buraczana perła wśród zup.


Barszcz czerwony kocham, ale odkąd dopadłam i przerobiłam przepis na barszcz po ukraińsku kocham go jeszcze bardziej, gotuję zawsze około litrów, 1l pakuje do słoika i chowam do lodówki, a reszta znika w ciągu dnia na cztery osoby...


PRZEPIS NA OK 10 PORCJI:
6 średnich buraków
4 średnie ziemniaki
2 marchewki
200 gr kapusty
3 ząbki czosnku
żurek
woreczek śmietany 36%
bulion ( z kostki może być )
natka pietruszki


Przygotowujemy wszystkie składniki. Buraki dzielimy na dwie porcje: 3 buraczki kroimy w kostkę, dwa trzemy na drobnej tarce. Marchewkę trzemy na grubych oczkach, ziemniaki kroimy w kostkę, kapustę bardzo drobno szatkujemy, siekamy pietruszkę. Wstawiamy rosół (jeśli mamy, mnie został  z niedzieli ), jeśli nie mamy robimy z rosołków, lub gotujemy świeży, powinno go być około 3 litrów...Do buliony wrzucamy pokrojoną w kostkę porcje buraków i starty na drobno czosnek- gotujemy- blenderujemy na gładko. Dodajemy ziemniaki, kapustę, marchewkę- gotujemy do miękkości. Następnie wrzucamy  resztę buraków,żur i śmietanę- gotujemy około 5 minut, żeby smaki się związały. Na koniec wsypujemy natkę.

Wykładając na talerz dekorujemy gęstym jogurtem i pietruszką. Zupa jest gęsta, pożywna i rozgrzewająca.


SMACZNEGO!!!





Twardziel w koszulce...



Z reguły nie jadam śniadań- wiem, wiem- to błąd i to dość duży, bo " śniadanie to najważniejszy bla bla bla..." i tak dalej... nie zawsze mi się chce wstać wcześniej, żeby coś sobie tylko upichcić. Jednak już od wczoraj chodziło za mną jajko na twardo i jajko w koszulce... Połączyłam oba i mam swojego porannego Twardziela w Koszulce hehehe...

CO MAMY NA ZDJĘCIU?
JEDNA PORCJA TO:
placek pełnoziarnisty ( 1 łyżka mąki pełnoziarnistej+ mleko, dolewamy do konsystencji gęstego jogurtu + natka pietruszki  przyprawy)
podpieczony plasterek szynki
 plaster sera
młode listki sałaty
plater pomidora
 jajko oczywiście
szczypior z dymki


Układamy jedno na drugim, można dodać majonezu lub innego sosu jak ktoś potrzebuje...


ZAJADAJCIE ! SMACZNEGO ! ! !

poniedziałek, 24 września 2012

Chili con carne- dużo wszystkiego na jednym talerzu.



Chili con carne to jedno z wielu dań jednogarnkowych , w którym jestem absolutnie zakochana, w zasadzie przepis można modyfikować do woli- zamiast papryki dać kabaczek, zamiast marchewki- kalarepę... Ta łatwa w przygotowaniu i sycąca potrawa zajęła mi ok 40 minut. Przepis pochodzi z książki "Nowa Dieta Modułowa" jednak trochę go zmieniłam, myślę, że na korzyść... Jak niesie przypis z owej książki potrwa ma 352kcal i aż 14g białka, więc do dzieła...



NA 6 PORCJI CHILI CON CARNE:
2 torebki ryżu (ulubionego, ja dałam jedną brązowego i jedną parboiled) 
1 marchewka
puszka czerwonej fasoli
duża cebula
1/2 pora
3 ząbki czosnku
po kawałku różnych papryk
puszka krojonych pomidorów
1 łyżka przecieru pomidorowego
ok 350g mięsa mielonego (ja wzięłam z indyka)
natka pietruszki
szczypior z dymki
przyprawy + pieprz cayenne
ok1l bulionu

Ryż wcześniej gotujemy, nie musi być do miękkości ponieważ dojdzie nam na końcu w garnku. Cebulę i pora podsmażamy na niewielkiej ilości oliwy. Marchew trzemy na tarce o grubszych oczkach, papryki kroimy w niewielka kostkę, pora w krążki, czosnek przeciskamy przez praską. Do cebuli dorzucamy mięso i podsmażamy. Następnie wrzucamy marchewkę z porem i czosnkiem- smażymy.Dorzucamy paprykę, pomidory,przecier i zalewamy bulionem- gotujemy bez przykrycia ok 20 minut.Dorzucamy ryż i gotujemy ok 10 minut, aż nasz ryż całkowicie zmięknie i wchłonie większość płynu. Pod koniec wrzucamy fasolę i dobrze doprawiamy do smaku i dorzucamy ok 4 łyżki posiekanej natki. Danie powinno być nieco pikantne.
Wykładamy na talerz, posypujemy szczypiorem. 


SMACZNEGO!!!

sobota, 22 września 2012

Na lepsze samopoczucie- ZUPA KREM Z DYNI.



Dynię zakupiłam ze dwa tygodnie temu, ale mamie bardzo pasowała to ozdóbka do kuchni inie pozwoliła mi jej ruszyć  hehe więc dopiero dziś mogłam wykorzystać mój stary przepis na tą słodką i kremowa zupę. Kiedy jest zimno, szaro i nieprzyjemnie człowiek chciałby się jakoś porządnie rozgrzać, najczęściej wybieramy grzańca, ale to raczej na kolację  hihi, na obiad pozostaje nam jaka dobra zupka, a dzięki curry i innym przyprawom do kolacji dotrwamy spokojnie.


Po maminej ozdobie został tylko kapelusz z ogonkiem, garść pestek do uprażenia....no i jakieś 2 litry zupy.


NA OK 4 PORCJE ZUPY:
młoda dynia około 1kg kostki
1,5l bulionu
duża cebula
2 ząbki czosnku
przyprawy do maku + curry
jogurt
natka pietruszki


Zupa prosta jak budowa cepa a smaczna. Cebulę należy zeszklić na minimalnej ilości oliwy z czosnkiem, do tego dodajemy pokrojona wcześniej w kostkę dynię, smażymy chwilę. Zalewamy bulionem i gotujemy ok 20 minut, następnie wszystko blenderujemy. Wedle uznania można dorzucić ziemniaki i gotować całość aż zmiękną  ale ja wole stanowczo z makaronem razowym. Pod koniec gotowania dorzucamy posiekaną nać oraz przyprawy z dużą ilością curry i pieprzu ziołowego- w końcu ma nas rozgrzać przed kolacją heheh. wylewamy krem na talerz, nakładamy makaron i łyżkę jogurtu.

TADAM!!!


Dyniowe przysmaki

piątek, 21 września 2012

PITA ! PITA ! PITA ! Dobra Pita nie jest zła.



Sama nie jadam, więc trudno mi zachować zdrowy rozsadek ( jeśli mogę to tak nazwać) w trakcie wymyślania obiadów dla dwojga, które by były szybkie, miały choć trochę przemyconych witamin, ładnie wyglądały no i były smaczne oczywiście. 


dobry i domowy "fast food", mimo, że wcale nie jest taki fast,  zdarza się u nas raz w tygodniu, no bo czemu nie w zasadzie. Wczorajsza inwencja twórczo- obiadowa to wypchane po brzegi wszystkim co w lodówce znajdziemy chlebki pita. W jednym chlebku jest 181kcal więc można sobie to jeszcze wybaczyć. Czasem korzysta się z gotowców bo...bo czemu nie, 6 sztuk kosztowało mnie 3,99zł czy za nie całe 4 zł chce mi się wyrabiać ciasto na chlebki? Nie. Do tego garść frytek i jest obiad.


Podstawa nadzienia jest ewidentnie surówka z białej kapusty i zielonego ogórka, kapustę należy bardzo cienko pokroić, dodać ogórek pokrojony w plastry, zasypać wszystko niewielką ilością soli i odstawić do lodówki, zęby wszystko ładnie zmiękło. Jak zawsze wynajduje coś w lodówce co zostało z innych dni, aże wcześniej gotowałam leczo, to miałam paprykę, cebulę i pomidora, sałata u mnie jest zawsze więc i ona dostała kawałek miejsca w bułce. Mięso na obiad to podstawa więc usmażyłam pierś z kurczaka w panierce (nie z bułki tartej-spokojnie) ze zmielonego słonecznika. Do tego oczywiście domowy sos czosnkowy i ketchup i gotowe! Chlebki należy przez "wypchaniem" podgrzać ponieważ się strasznie łamią (przynajmniej te z Biedronki).

NA 6 CHLEBKÓW PITA:
1 pierś z kurczaka
6 liści sałaty
1 pomidor
po 1/3 papryki żółtej, zielonej i czerwonej
1 czerwona cebulka
1/3 zielonego ogórka 
2 garści posiekanej białej kapusty

SOS CZOSNKOWY:
4 łyżki greckiego jogurtu
1 łyżka majonezu light (nie dlatego, że jest light-bo to ściema- tylko dla mnie jest lepszy w smaku)
2 łyżki śmietany
2 ząbki czosnku starte na drobnej tarce
pietruszka
koperek

SMACZNEGO!!!

KOKTAJL bananowo-porzeczkowy.



Brak pomysłu na sniadanie? Koktajl postawi na nogi każdego! Dużo witamin i białka- czego chcieć więcej na początek dnia?


POTRZEBA ZALEDWIE:
ok 350ml maślanki
2 banany
czubata łyżeczka dżemu lub powideł z czarnej porzeczki

Traktujemy wszystko bez pardonu blenderem i mamy pyszny koktajl.




czwartek, 20 września 2012

Orkiszowe Medaliony- ciastka warte złota!


"U tych, którzy spożywają orkisz, skóra i krew staje się szlachetniejsza, ich umysł będzie pełen radości i ich serce ogarnie wesołość" Święta Hildegarda z Bingen.

Jeśli zaufać słowom tej wizjonerki, to po stercie moich złotych ciasteczek będzie mi tylko lepiej!
Przepis dość łatwy, nie wymaga od nas nadprzyrodzonych zdolności kulinarnych ni cukierniczych, natomiast efekt jest zdecydowanie pozytywny- kruche, złote ciastka z kawałkami ciemnej czekolady, dzięki orkiszowej mące mają delikatnie orzechowy posmak.


SKŁADNIKI NA OK 60 CIASTECZEK:
230g miękkiego masła
1/2 szklanki brązowego cukru
2 jajka
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
3 szklanki maki orkiszowej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka zgniecionych orzechów włoskich i gorzkiej czekolady
szczypta soli
1 łyżeczka sody

Masło należy otrzeć z cukrem, następnie dodać do masy jajka oraz ekstrakt waniliowy  i nadal ucierać. Niestety mikser za nas tego nie zrobi hehe. Zmieszać ze sobą mąkę, proszek do pieczenia, sól, sodę, orzechy i czekoladę i dodać do masy jajecznej.  Ciasto powinno mieć strukturę mokrego piasku.


Z ciasta formujemy kulki wielkości mniej więcej orzecha włoskiego i zgniatamy na placek, wykładamy na papierze do pieczenia i pieczemy ok 15-20 minut.
Wychodzą śliczne pachnące ciasteczka, które są po wyjęciu z pieca jeszcze miękkie, należy je dokładnie ostudzić, żeby masło dobrze stężało i związało całość. Lepsze są drugiego dnia. Kruszą się diabelsko, tak, żer nie polecam z nimi wędrówek po domu. Z tej porcji wychodzi ok 60 krążków.



SMACZNEGO!!!







środa, 19 września 2012

Spaghetti Macaroni...najłatwiejszy przepis EVER!



Już ostatnio pisałam, najbardziej mi brak w diecie makaronu. Mam plany zrobić jakiś samemu ale nie czas jeszcze na to... Przepis który przedstawię, jest najłatwiejszym jakie znam i zarazem najlepszym jaki jadłam.

SOS pomidorowy:
0,5kg mięsa mielonego (ja osobiście lubię z kurczaka lub indyka)
puszka krojonych pomidorów
koncentrat pomidorowy
natka pietruszki
0,5l bulionu
duża cebula
3 ząbki czosnku
przyprawy do smaku
2-3 łyżki śmietany 

Na oliwie szklimy cebule pokrojoną w drobna kostkę, dodajemy mięso i wszystko jeszcze chwilę podsmażamy. Następnie dodajemy puszkę pomidorów, mały słoiczek koncentratu pomidorowego i przez kilka chwil to smażymy. Wlewamy bulion i wszystko dusimy około godziny, tak, żeby bulion się zredukował i sos stał się gęsty. Kiedy wszystko już poddusiliśmy czas na brutalne potraktowanie naszego sosu blenderem! Masakrujemy nasz sos i doprowadzamy do wrzenia, dodajemy 3 ząbki czosnku starte na drobnej tarce lub przeciśnięte przez praskę, posiekaną bardzo drobno pietruszkę, śmietanę i ulubione przyprawy do smaku. Jeszcze chwile gotujemy.






Na jedna porcję gotujemy 100g razowego (koniecznie) makaronu i mieszamy z sosem, tak aby był całkowicie nim oblepiony, na gorący makaron sypiemy nico sera i gotowe!

SMACZNEGO!!!

niedziela, 16 września 2012

JASNY BURAK!!! Ale dobre...




Za surowym burakiem nie przepadam odkąd postanowiłam sobie ze raz dziennie muszę wypić szklankę soku wyciśniętego z tegoż warzywa...Okazało się to fatalnym pomysłem no i moje postanowienie umarło śmiercią bardzo szybką. Natomiast burok, hehe, poddany jakiejkolwiek obróbce cieplnej wywołuje we mnie zachwyt- uwielbiam go! Tak więc pomysł na ciasto z tym warzywem miało być świetna ideą zrobienia czegoś słodkiego a zarazem zdrowego z przemyconymi witaminami. Udało się!



Czekolada w cieście jest ważna o ile nie najważniejsza, ale bohaterem tego wypieku jest słodki, rubinowy BURAK!


NA DUŻĄ TORTOWNICĘ:
400 g czekolady gorzkiej
6 jajek
300 g brązowego cukru w tym waniliowy
(choć dla mnie to za dużo, z pewnością wystarczy połowa)
200ml oleju
2 łyżeczka ekstraktu waniliowego
200 g mąki pełnoziarnistej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
400 g zmielonych migdałów i słoneczniku
500 g surowych czerwonych buraczków startych na tarce o drobnych oczkach


Czekoladę należy połamać na kawałki rozpuścić w kąpieli wodnej, nie trzeba jej potem strudzić
Jajka ubijamy z cukrem i olejem do uzyskania kremowej masy. Następnie łączymy masę z jajek z ekstraktem waniliowym, mąką, sodą i zmielonymi pestkami. Ze startych buraków odciskamy nadmiar soku. Dodajemy je do ciasta wraz z rozpuszczoną czekoladą. Dokładnie mieszamy (miksem może tego nie udźwignąć). Pieczemy w 180 stopniach do suchego patyczka, około godziny.

Powstanie nam wysoki, ciężki placek o boskim czekoladowym smaku.

Ciasto jest cudownie czekoladowe, jeśli nie powiecie nikomu, że jest tam burak- nikt nigdy tego nie zgadnie. Jest ciemne, prawie czarne, mokre w środku ze spieczona skórką z zewnątrz. Z każdym dniem jest coraz bardziej wilgotne. Oprószenie go cukrem pudrem w zupełności wystarcza. 


SMACZNEGO!


piątek, 14 września 2012

Ale nadziane !!! Mięsno-warzywne szaszłyki na kolację.


Kanapki nie, parówkę nie, co tu zjeść na tą kolację?  Szaszłyki są świetnym pomysłem na szybka ucztę. Przechowuję je w zamrażalce ponabijane na patyczki i przyprawione, mam chęć- wyciąga- chwilę rozmrażam, piekę i już!


NA 20 SZASZŁYKÓW ZUŻYŁAM:
plaster schabu grubości ok 3cm
pierś z kurczaka
jedna mała cukinia
mała czerwona cebula
5 dużych pieczarek
pół marchewki
po połowie czerwonej, żółtej i białej papryki
przyprawy


Podsmażamy na patelni grillowej aż wszystko się zrumieni potem pieczemy w piekarniku aż wszystko będzie miękkie. Pyszne z naturalnym gęstym jogurtem!!






Koktajl brzoskwiniowy- czy to ma w ogóle kalorie?



Na śniadanie dnia następnego, ponieważ w weekendy pisać nie mogę- najłatwiejszy na świecie koktajl brzoskwiniowy z maślanką.Potrzebne są 2 składniki. Ciekawe jakie?:)hmmm chyba brzoskwinia i maślanka...tak! Brawo! szklanka tego koktajlu ma około 250kcal i jest świetnym początkiem dnia!


Ładnie wygląda, pięknie pachnie, jest zdrowy i niskokaloryczny. Jeśli ktoś lubi słodkie (jak ja) można dodać trochę fruktozy lub brązowego cukru, ja tym razem rezygnuję ze słodkości .

Zakręcone warzywa...w placek pełnoziarnisty.

Brak pomysłu na dzisiejszy obiad i wizyta w Biedronce skłoniły mnie do zrobienia cudnych zawijańców warzywnych w pełnoziarnistych plackach własnie z tego marketu. Ponieważ ograniczam nadal węglowodany to właśnie pełnoziarnisty placek będzie lepszy. Jak wyczytać możemy na etykiecie produktu, jeden placek o wadze 62,5g ma zaledwie 194kcal więc nie jest tak źle...


Pomył na ta przekąskę, lub fast food, jak je niektórzy nazywają narodził się w mojej głowie, kiedy spróbowałam kebaba za jakieś 10zł i .... był ohydny, co tam było? trochę kapusty pekińskiej, minimalna ilość warzyw, maksymalna ilość tłuszczu i sos..".Przecież mogę to zrobić sama!". Nie oszukujmy się- czy w lodówce ciężko znaleźć ogórka, pomidory, kawałek papryki? Nie.więc koszt 5 takich placków to 3,99zł + ewentualne mięso, w tym wypadku kurczak...Czego chcieć więcej, za taka cenę-taki smakołyk...



Kapustę pekińska musimy pokroić w cienkie krążki, jak na surówkę, dodaję do niej kukurydzę, solę pieprzę i mieszam, resztę zazwyczaj kroję w plastry, paprykę w słupki. Do swoim ZAWIJAŃCÓW użyłam:


NA 5 PLACKÓW:
po 1/2 żółtej, białej i czerwonej papryki
jeden spory pomidor
1/3 ogórka zielonego
1/2 czerwonej niewielkiej cebuli (nie lubię-to dlatego)
1/2 małej kapusty pekińskiej
1/3 puszki kukurydzy
2 plastry sera żółtego ( startego na drobnych oczkach )
1/2 szczypioru z dymki
1 pierś z kurczaka

SOS:
ok 5 łyżek gęstego jogurtu
1 łyżka majonezu
1 łyżka słodkiej śmietany
2 ząbki czosnku
sól, pieprz


Kurczaka kroimy w cienkie paseczki, oprószamy przywarami i smażymy.

Mamy już wszystkie składniki: pokrojone warzywa, usmażony kurczak, placki na stole i sos, teraz ZAWIJAMY!

Zawijamy ciasno jak naleśniki, po obu stronach owijamy folia aluminiową i kroimy na pół, w ten sposób uzyskamy 10 kawałków, które będą wyglądać o tak:

MNIAM! Po co chodzić na kebaba z nie wiadomo czego jak można samemu zrobić takie małe cudeńka?

czwartek, 13 września 2012

Mmmm..ciasto czekoladowe. Ale gdzie czekolada?

Po weselu przybrałam parę ekhm… deko więc czas z powrotem wziąć się w garść i co nieco pozmieniać w diecie. Nadal nie jem węglowodanów, ale chęć pożarcia czegoś słodkiego jest tak silna, że nie mogę długo wytrzymać, stąd dzisiejszy przepis na murzynka czekoladowego z cukinii, oczywiście bez mąki i cukru…

MURZYNEK CZEKOLADOWY Z CUKINIĄ BEZ MĄKI:
Składniki:
-1 banan
-1 cukinia
-garść zmielonych pestek słonecznika i migdałów
-4 łyżki fruktozy
-4 łyżki kakao
-aromat waniliowy
-1 łyżeczka proszku do pieczenia
-2 łyżki gęstego jogurtu
-3 łyzki otrebów owsianych
-1 łyżka oleju
-1 jajko+ białko
KREM:
-2 łyżki serka homogenizowanego
-1 łyżka miodu
 Cukinię ścieramy na drobnej tarce, solimy i odstawiamy na 15 minut.Banana blenderujemy z jajkiem, drugie białko ubijamy na sztywną pianę.Słonecznik i migdały mielimy.Do masy bananowej dodajemy mokre składniki oraz cukinię i wszystko miksujemy, wsypujemy suche składniki- miksujemy, dodajemy ubite białko i mieszany łyżką. Pieczemy do suchego patyczka. Wierzch można wyłożyć kremem i wstawić na ok 1h do lodówki.

Myślałam, że jak większość ciast bez mąki, wyjdzie oklapnięte i bardzo mokre, wręcz niedopieczone w środku, jednak nie, wyszło dość puszyste, ale jednocześnie wilgotne, no i bardzo smaczne.
MURZYNEK 


Swobodnie można je jeszcze posypać kawałkami startej gorzkiej czekolady, żeby lepiej było czuć ten pyszny smak.

Nie wygląda najpiękniej, ale za to smakuje wybornie. Przykleja się dość do papieru, dlatego uwaga przy wyciąganiu kawałków. I co? Da się żyć bez maki? Da się….idę jeść! ENJOY!!

Wieczór Panieński? Liczą się tylko BABECZKI!!!


Są takie dni w roku, kiedy o diecie można na chwilę zapomnieć- święta, sylwester, czy urodziny kogoś ważnego. Tym razem przybrania kilku kilogramów przysporzył mi niezapowiedziany Wieczór Panieński. Postanowiłam coś upiec- od tak-w prezencie, a jednocześnie móc bezkarnie pożreć coś słodkiego :)

NA 12 BABECZEK:
250 g mąki
100g cukru + cukier wanilinowy
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jaja
75 ml oleju
200g gęstego jogurtu + 50 ml mleka

Jak widać w przepisie maki nie jest znów aż tak dużo, więc na takie babeczki można swobodnie raz na jakiś czas dać się skusić. Najważniejsze żeby nie kupować gotowych słodziutkich cudeniek, w których jest nie wiadomo co i jeszcze więcej :( Cukru jest dość sporo- natomiast można go zastąpić cukrem brązowym, fruktozą... Zawsze jest jakaś opcja na zniwelowanie morderczych kalorii.


Ciasto jest dość "wodniste".Do niego można dodać naprawdę wszystko, żeby podkręcić smak dołożyłam wiórków kokosowych i orzechów laskowych, choć muszę się przyznać, że zrobiłam jedna porcję z dżemem i jedną z serkiem homogenizowanym- te ostatnie są obłędne :)


SMACZNEGO!